W rekrutacji na rok akademicki / przyjęto łącznie ponad 462 tysiące osób na polskie uczelnie wyższe. Na najtrudniejszym kierunku (projektowaniu i logistyce materiałów) o jedno miejsce rywalizowało 77,3 kandydata. Dane z tej rekrutacji są dla przyszłych maturzystów konkretną mapą: pokazują, gdzie konkurencja jest brutalna, które kierunki dominują pod względem liczby zgłoszeń i dlaczego wyniki matury mają tak bezpośrednie przełożenie na szanse dostania się na wymarzone studia. Jeśli planujesz rekrutację za rok lub dwa, ten artykuł pokaże Ci, z czym realnie się zmierzysz i jak się do tego przygotować z pomocą kursów maturalnych online na egzamin.pl.
- W rekrutacji na rok akademicki / przyjęto łącznie ponad 462 tysiące osób na studia wyższe w Polsce.
- Kierunkiem z największą łączną liczbą aplikacji była psychologia: 39,7 tysiąca zgłoszeń, a tuż za nią informatyka (35,7 tys.) i kierunki lekarskie na uczelniach niemedycznych (28,6 tys.).
- Rekordzistą pod względem wskaźnika konkurencji było projektowanie i logistyka materiałów: 77,3 kandydata na jedno miejsce.
- Orientalistyka-japonistyka i Data Science in Economics to kolejne kierunki z ponad 21 kandydatami na jedno miejsce.
- Uczelnie publiczne w województwie mazowieckim zebrały ponad 156 tysięcy zgłoszeń, czyli więcej niż jakikolwiek inny region kraju.
- Rekrutacja opiera się głównie na wynikach egzaminu maturalnego; jeden dodatkowy punkt procentowy może dosłownie zmienić miejsce na liście rankingowej.
- Wczesne i świadome przygotowanie do matury to jedyna skuteczna strategia dla kandydatów celujących w kierunki z wysokim wskaźnikiem konkurencji.
Rekrutacja na studia 2024/2025: jaka jest skala zjawiska?
W rekrutacji na rok akademicki / przyjęto łącznie ponad 462 tysiące osób na polskie uczelnie wyższe. To liczba, która pokazuje, że zainteresowanie studiami wyższymi w Polsce nie słabnie, mimo rosnącej popularności kształcenia zawodowego i technicznych ścieżek kariery.
Liczba przyjętych to jednak tylko punkt wyjścia. Rzeczywisty obraz rekrutacji wyłania się dopiero wtedy, gdy zestawimy łączną liczbę zgłoszeń z liczbą dostępnych miejsc na poszczególnych kierunkach. System Internetowej Rekrutacji Kandydatów (IRK), czyli elektroniczna platforma, za pomocą której kandydaci składają wnioski do uczelni publicznych, umożliwia aplikowanie na wiele kierunków jednocześnie. Efekt jest taki, że jeden maturzysta może wygenerować kilkanaście zgłoszeń, zawyżając statystyki, ale jednocześnie walcząc o kilka szans naraz.
Ta wielokierunkowość aplikacji jest racjonalna. Kandydaci doskonale wiedzą, że progi rekrutacyjne są trudne do przewidzenia z góry, więc ubezpieczają się alternatywami. Z perspektywy statystycznej oznacza to, że surowa liczba zgłoszeń mówi nam tyle samo o strategii kandydatów, co o ich liczebności. Dlatego tak ważny jest wskaźnik liczby kandydatów przypadających na jedno dostępne miejsce.
„Rosnąca liczba zgłoszeń przy relatywnie stabilnej liczbie miejsc na uczelniach publicznych oznacza, że progi rekrutacyjne będą systematycznie rosły. Dla maturzysty to jasny sygnał: każdy punkt procentowy na maturze rozszerzonej ma realną wartość rynkową w procesie rekrutacji.”
dr Marek Wiśniewski, ekspert ds. rekrutacji akademickiej i systemu szkolnictwa wyższego, komentarz w kontekście danych z roku akademickiego /
Polskie uczelnie publiczne, finansowane z budżetu państwa i podlegające nadzorowi Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW), przyciągają zdecydowanie więcej kandydatów niż uczelnie prywatne. Wynika to zarówno z prestiżu dyplomu, jak i z bezpłatnego kształcenia w trybie stacjonarnym. Stąd to właśnie sektor publiczny staje się polem największej rywalizacji rekrutacyjnej.
Które kierunki przyciągnęły największe tłumy?
Trzy kierunki zdominowały zestawienie pod względem całkowitej liczby aplikacji: psychologia z 39,7 tysiąca zgłoszeń, informatyka z 35,7 tysiąca oraz kierunki lekarskie na uczelniach niemedycznych z 28,6 tysiąca. Każdy z tych kierunków reprezentuje inny typ kariery i inne wymagania maturalne, ale wszystkie łączy jedno: długa kolejka chętnych.
Psychologia: lider pod względem liczby zgłoszeń
Psychologia zajęła pierwsze miejsce z 39 700 zgłoszeniami w rekrutacji /. To kierunek, który od lat przyciąga kandydatów marzących o pracy z ludźmi: w terapii, HR-ze, coachingu, badaniach klinicznych czy marketingu behawioralnym. Jego popularność rośnie w rytm społecznej dyskusji o zdrowiu psychicznym.
Za gwałtownym wzrostem zainteresowania psychologią stoją konkretne zjawiska społeczne. Rosnąca świadomość dotycząca zdrowia psychicznego, popularyzacja terapii poznawczo-behawioralnej (CBT, metody terapeutycznej opartej na identyfikowaniu i modyfikowaniu dysfunkcyjnych myśli) oraz ekspansja branży well-being sprawiają, że kierunek ten przyciąga kandydatów z bardzo różnych środowisk i o różnych aspiracjach zawodowych.
Wysoka łączna liczba zgłoszeń nie przekłada się jednak automatycznie na ekstremalną konkurencję na jedno miejsce. Psychologia jest prowadzona na wielu uczelniach w całej Polsce, zarówno publicznych, jak i prywatnych, co rozkłada pulę kandydatów. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej na konkretnych, prestiżowych wydziałach: Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego czy Instytut Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego notują bardzo wysokie progi punktowe i rekrutują głównie na podstawie wyników maturalnych z biologii, języka polskiego i języka obcego na poziomie rozszerzonym.
Informatyka i medycyna: dwa oblicza rynku pracy
Informatyka z 35 700 zgłoszeń i kierunki lekarskie na uczelniach niemedycznych z 28 600 aplikacji zajęły kolejne miejsca w rankingu popularności. Oba reprezentują sektory z silnym rynkiem pracy i obydwa stawiają przed kandydatami precyzyjnie określone wymagania przedmiotowe na maturze.
Informatycy są poszukiwani w praktycznie każdej branży. Dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji, cyberbezpieczeństwa i analityki danych sprawia, że absolwenci tego kierunku nie mają problemu ze znalezieniem zatrudnienia już w trakcie studiów. Stąd zainteresowanie informatyką rośnie z roku na rok, a razem z nim presja na wyniki maturalne z matematyki i fizyki, które na większości uczelni stanowią podstawę przeliczania punktów rekrutacyjnych.
Kierunki lekarskie na uczelniach niemedycznych to stosunkowo nowa kategoria w polskim szkolnictwie wyższym. Prowadzą je m.in. uczelnie techniczne i prywatne szkoły posiadające odpowiednie uprawnienia nadane przez MNiSW. Kandydaci trafiają tam z różnych powodów: mniejsza liczba zgłoszeń niż na uczelniach medycznych, inne kryteria rekrutacyjne, niekiedy niższe progi wejścia lub odmienne zasady finansowania.
| Miejsce | Kierunek | Liczba zgłoszeń | Typowe przedmioty rekrutacyjne |
|---|---|---|---|
| 1 | Psychologia | 39 700 | Biologia rozszerzona, j. polski, j. obcy |
| 2 | Informatyka | 35 700 | Matematyka rozszerzona, fizyka lub informatyka |
| 3 | Kierunki lekarskie (uczelnie niemedyczne) | 28 600 | Biologia rozszerzona, chemia, j. obcy |
Dane dotyczą rekrutacji na rok akademicki / i mogą ulec zmianie w kolejnych naborach. Wymagania maturalne są ustalane indywidualnie przez każdą uczelnię, dlatego zawsze weryfikuj aktualne zasady bezpośrednio na stronie danej uczelni lub w systemie IRK przed złożeniem aplikacji.
Rekrutacja na studia 2024/2025: gdzie konkurencja była naprawdę bezwzględna?
Najbardziej elitarnym kierunkiem pod względem stosunku kandydatów do miejsc zostało projektowanie i logistyka materiałów: 77,3 kandydata na jedno dostępne miejsce. Na kolejnych pozycjach uplasowały się orientalistyka-japonistyka (21,9 osoby na miejsce) i Data Science in Economics (21,7 osoby). Wszystkie trzy łączy jedno: mała liczba dostępnych miejsc przy wysokim zainteresowaniu kandydatów.
Wynik 77,3 kandydata na jedno miejsce na projektowaniu i logistyce materiałów robi wrażenie, ale wymaga kontekstu. Kierunek ten dysponuje bardzo ograniczoną liczbą miejsc (dostępnych jest ich zaledwie kilkadziesiąt), a jednocześnie przyciąga kandydatów z dwóch różnych profili: inżynierskiego i logistyczno-menedżerskiego. Efekt jest taki, że nawet umiarkowana liczba zgłoszeń prowadzi do ekstremalnego wskaźnika konkurencji.
Orientalistyka-japonistyka, czyli studia skupiające się na językach, kulturze, literaturze i historii Japonii oraz szerzej pojętego Dalekiego Wschodu, od lat przyciąga kandydatów zafascynowanych Azją. Popkulturowe oddziaływanie anime, mangi i japońskiego designu nakłada się na rosnące znaczenie gospodarcze regionu Azji Wschodniej i realne perspektywy kariery dla osób biegłych w języku japońskim (nihongo). Wynik 21,9 chętnego na miejsce to efekt tej właśnie kombinacji czynników.
Data Science in Economics to interdyscyplinarny kierunek łączący ekonomię, zaawansowaną statystykę i analitykę danych, prowadzony m.in. w Szkole Głównej Handlowej (SGH) w Warszawie. Popyt na data scientistów, czyli specjalistów od przetwarzania i interpretowania dużych zbiorów danych, rośnie w tempie, za którym polskie uczelnie nie nadążają z liczbą miejsc. Stąd wskaźnik 21,7 kandydatów na jedno miejsce.
| Miejsce | Kierunek | Kandydatów na miejsce | Charakter kierunku |
|---|---|---|---|
| 1 | Projektowanie i logistyka materiałów | 77,3 | Inżynieryjno-techniczny |
| 2 | Orientalistyka-japonistyka | 21,9 | Humanistyczno-językowy |
| 3 | Data Science in Economics | 21,7 | Ekonomiczno-analityczny |
Zestawiając te wyniki z danymi o łącznej liczbie zgłoszeń, widać wyraźnie różnicę między dwoma miarami popularności kierunku. Psychologia ma ponad 39 tysięcy zgłoszeń i relatywnie niższy wskaźnik konkurencji na miejsce, bo kierunek jest szeroko dostępny. Projektowanie i logistyka materiałów ma niewielką łączną liczbę aplikacji, ale minimalną liczbę miejsc i to właśnie ta relacja decyduje o tym, że jest najtrudniejszym kierunkiem do dostania się w kraju.
Mazowsze: epicentrum rekrutacyjnego szturmu
Uczelnie publiczne w województwie mazowieckim zebrały ponad 156 tysięcy zgłoszeń w rekrutacji /, więcej niż jakikolwiek inny region w Polsce. To wynik skoncentrowania największych i najbardziej prestiżowych uczelni publicznych w kraju, przede wszystkim w Warszawie.
Warszawa jest akademicką stolicą Polski. Skupia uczelnie o wieloletniej tradycji i rozległych sieciach absolwentów: Uniwersytet Warszawski, Szkoła Główna Handlowa (SGH), jedna z czołowych uczelni ekonomicznych w Europie Środkowej, Politechnikę Warszawską, Warszawski Uniwersytet Medyczny i kilkanaście innych instytucji akademickich. Kandydaci z całej Polski celują właśnie w te marki, co bezpośrednio przekłada się na liczbę 156 tysięcy aplikacji w jednym regionie.
Dominacja Mazowsza ma konkretne konsekwencje dla strategii rekrutacyjnej. Progi punktowe na popularnych kierunkach prowadzonych przez warszawskie uczelnie publiczne są zazwyczaj wyraźnie wyższe niż na tych samych kierunkach w miastach akademickich drugiego rzędu. Maturzysta aplikujący do Warszawy rywalizuje nie tylko z rówieśnikami z własnej szkoły czy województwa. Mierzy się z najlepiej przygotowanymi kandydatami z całego kraju.
Ten efekt geograficzny warto rozumieć w obie strony. Dla maturzysty z Mazowsza, który celuje w Warszawę, stawka jest najwyższa i wymagania najostrzejsze. Dla kandydata spoza regionu, który rozważa uczelnie w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu czy Trójmieście, sytuacja może być korzystniejsza: te ośrodki oferują bardzo wysoką jakość kształcenia, a progi rekrutacyjne bywają niższe niż w stolicy przy porównywalnej wartości dyplomu na rynku pracy.
Warto też pamiętać, że liczba zgłoszeń do uczelni mazowieckich jest częściowo zawyżona przez kandydatów ubezpieczających się wieloma aplikacjami. Nie każdy z tych 156 tysięcy liczył na przyjęcie akurat na Mazowszu; część z nich miała tam plan B lub C. Niemniej skala zainteresowania jednoznacznie pokazuje, że uczelnie publiczne w tym województwie pozostają absolutnym centrum polskiej rekrutacji akademickiej.
Co dane z rekrutacji mówią przyszłym maturzystom?
Dane z rekrutacji na studia / wysyłają przyszłym maturzystom jednoznaczny sygnał: im wyższy wskaźnik konkurencji na wybranym kierunku, tym mniejszy margines błędu na egzaminie maturalnym. Różnica kilku punktów procentowych na poziomie rozszerzonym może oznaczać przepaść między przyjęciem a odrzuceniem, szczególnie na kierunkach z kilkudziesięcioma kandydatami na jedno miejsce.
Rekrutacja na polskie uczelnie publiczne opiera się w przeważającej mierze na wynikach egzaminu maturalnego, czyli państwowego egzaminu kończącego edukację w szkole ponadpodstawowej, organizowanego przez Centralną Komisję Egzaminacyjną (CKE). Wynik wyrażony w procentach jest przeliczany na punkty rekrutacyjne zgodnie ze wzorem stosowanym przez konkretną uczelnię i to on decyduje o miejscu na liście rankingowej.
Mechanizm jest prosty: kandydaci z całej Polski ustawiają się na jednej liście w kolejności od najwyższego wyniku do najniższego. Uczelnia przyjmuje tyle osób, ile ma miejsc, licząc od góry listy. Jeśli limit miejsc wynosi 30, a Ty jesteś kandydatem numer 31, zostajesz odrzucony, nawet jeśli Twój wynik jest obiektywnie wysoki. Na kierunkach z 77 kandydatami na jedno miejsce oznacza to, że przyjęty zostaje statystycznie co siedemdziesiąty siódmy kandydat.
Dane z / wskazują też, które obszary wiedzy są najcenniejsze z perspektywy rekrutacyjnej. Matematyka (obowiązkowy przedmiot maturalny od roku i podstawa rekrutacji na informatykę, ekonomię, inżynierię i nauki ścisłe) otwiera drzwi do największej liczby popularnych kierunków. Biologia jest kluczem do psychologii, medycyny i kierunków przyrodniczych. Języki obce, przede wszystkim angielski, są wymagane praktycznie wszędzie, coraz częściej na poziomie rozszerzonym, nie tylko podstawowym.
Osobna kwestia to świadomy wybór kierunku. Dane o rekrutacji pokazują coś istotnego: kandydaci masowo aplikują na psychologię, informatykę i medycynę, a kierunki z mniejszą rozpoznawalnością, jak Data Science in Economics, notują mniej zgłoszeń ogółem, ale za to bardzo wysoką konkurencję na ograniczoną liczbę miejsc. Maturzysta, który świadomie wybiera niszowy, ale zyskujący na znaczeniu kierunek i celuje w konkretną uczelnię, może trafić na pole walki równie twarde jak w przypadku psychologii na prestiżowym wydziale.
Rozumienie tych mechanizmów jest pierwszym krokiem do skutecznej strategii rekrutacyjnej. Wybór kierunku i uczelni powinien uwzględniać nie tylko zainteresowania, ale też realną ocenę własnych szans oraz rzetelny plan przygotowania maturalnego dopasowany do wymagań konkretnego wydziału.
Jak przygotować się do rekrutacji na najtrudniejsze kierunki studiów?
Skuteczne przygotowanie do rekrutacji na najtrudniejsze kierunki studiów wymaga trzech rzeczy: wczesnego startu, precyzyjnego dopasowania planu nauki do wymagań rekrutacyjnych konkretnej uczelni oraz regularnego mierzenia postępów na arkuszach maturalnych. Kandydaci, którzy dostają się na kierunki z kilkudziesięcioma rywalami na jedno miejsce, zazwyczaj zaczęli pracować co najmniej .
Pierwszym krokiem jest konkretna analiza wymagań. Zanim zaczniesz intensywnie uczyć się danego przedmiotu, sprawdź dokładnie, jak uczelnia przelicza wyniki maturalne na punkty rekrutacyjne. Część uczelni premiuje wyniki z poziomu rozszerzonego mnożnikiem dwóch lub trzech, co oznacza, że kilka dodatkowych punktów procentowych na poziomie rozszerzonym może mieć dwa lub trzy razy większe znaczenie niż te same punkty zdobyte na poziomie podstawowym. Ta różnica w zasadach przeliczania potrafi całkowicie zmienić strategię nauki.
- Wybierz 3–5 kierunków i uczelni, które realnie bierzesz pod uwagę. Sprawdź aktualne zasady rekrutacji na stronach tych uczelni lub w systemach IRK. Wypisz, które przedmioty są brane pod uwagę i z jakim współczynnikiem wagowym.
- Zidentyfikuj swoje „przedmioty decyzyjne”. To te, które mają największy wpływ na Twoje miejsce na liście rankingowej. Skup na nich największą część wysiłku, szczególnie jeśli planujesz poziom rozszerzony.
- Ustal realistyczny harmonogram. regularnej pracy to absolutne minimum na solidne przygotowanie z przedmiotu rozszerzonego. daje komfortową rezerwę czasową i przestrzeń na powtórki i próbne arkusze.
- Ćwicz na arkuszach maturalnych z poprzednich lat. Są dostępne bezpłatnie na stronie Centralnej Komisji Egzaminacyjnej (CKE). To jedyny materiał gwarantujący identyczny format i poziom trudności co egzamin właściwy.
- Pisz próbne arkusze w warunkach egzaminacyjnych. Mierz czas. Oceniaj wyniki według klucza CKE. Tylko regularna, rzetelna informacja zwrotna pokazuje, czy Twój poziom rośnie i gdzie nadal masz luki.
- Miej plan B. Na kierunki z powyżej 10 kandydatami na jedno miejsce zawsze aplikuj równolegle na pokrewny kierunek tej samej lub innej uczelni. To nie jest rezygnacja z celu, ale racjonalne zarządzanie ryzykiem rekrutacyjnym.
Szczególną uwagę zwróć na język polski. Egzamin maturalny z tego przedmiotu jest obowiązkowy dla każdego maturzysty i wymagany w rekrutacji na wszystkie kierunki humanistyczne, prawnicze, pedagogiczne i społeczne. Wynik na poziomie podstawowym wchodzi do rekrutacji na większość kierunków, ale wynik na poziomie rozszerzonym (tam, gdzie go wymagają) może zadecydować o dostaniu się. Kurs maturalny z języka polskiego na egzamin.pl prowadzony jest w formule zajęć na żywo online, co zapewnia systematyczność trudną do osiągnięcia przy nauce wyłącznie samodzielnej.
Nowoczesne narzędzia edukacyjne zmieniają sposób przygotowania do matury. Korepetycje z AI na egzamin.pl pozwalają na indywidualne ćwiczenie słabych punktów z natychmiastową korektą błędów i elastycznym harmonogramem, co jest szczególnie ważne dla maturzystów łączących naukę z aktywnością pozaszkolną. Narzędzie AI nie zastępuje metodycznej pracy, ale radykalnie przyspiesza identyfikację luk w wiedzy i pozwala maksymalnie efektywnie wykorzystać czas, który masz przed egzaminem.
Danych z rekrutacji / nie warto traktować jako powodów do zniechęcenia. Wskaźnik 77,3 kandydata na jedno miejsce na projektowaniu i logistyce materiałów oznacza, że ktoś na to miejsce się dostał, a ten ktoś nie był lepszy od 76 rywalek i rywali dzięki przypadkowi. Trafił tam, bo przygotował się systematyczniej, celniej i wcześniej. Rekrutacja na studia to system, który nagradza przygotowanie, a przygotowanie zaczyna się teraz, nie tydzień przed maturą.
