Spis treści:
Siedzisz przy biurku, przed Tobą piętrzy się stos repetytoriów i kserówek. Otwierasz arkusz maturalny, patrzysz na zadanie z czytania, potem na transformacje gramatyczne i czujesz, jak narasta w Tobie cicha panika. „Jestem beznadziejny”, „Nigdy tego nie opanuję”, „Zostało tak mało czasu”.
Zatrzymajmy się na chwilę. Weź głęboki oddech.
Jako nauczyciel, który od ponad 15 lat prowadzi uczniów przez ten egzaminacyjny tor przeszkód, chcę Ci powiedzieć jedno: to uczucie jest normalne. Ale nie jest ono prawdziwe. Problem bardzo rzadko leży w Twoim „braku talentu”. Problem leży w chaosie. W braku strategii.
Moi uczniowie często myślą, że skuteczne przygotowanie do matury z angielskiego polega na „robieniu jak najwięcej. Robią więc 20 arkuszy, 100 zadań na gramatykę i… stoją w miejscu. Dlaczego? Bo „robienie” to nie jest „uczenie się”. To jest testowanie.
Prawdziwa nauka zaczyna się wtedy, gdy masz plan. Kiedy wiesz, co ćwiczysz, dlaczego to ćwiczysz i jak mierzyć postępy.
To nie jest kolejny poradnik „10 trików”. To jest kompletny plan treningowy. Zaczynajmy.
Zanim zaczniesz. Trzy mity, które blokują Twój postęp
Zanim przejdziemy do planu, musimy oczyścić pole. W Twojej głowie kłębią się mity na temat matury, które – jak widzę każdego roku – sabotują wysiłki nawet najzdolniejszych uczniów.
Mit #1: „Muszę umieć wszystko i znać 10 000 słów”
To jest największe kłamstwo, jakie sobie wmawiasz. Matura z angielskiego, nawet na poziomie rozszerzonym, nie jest testem na bycie Szekspirem. To jest test na kompetencje. CKE nie sprawdza, czy znasz słowo „serendipity”. Sprawdza, czy potrafisz porozumieć się w określonych sytuacjach. Czy rozumiesz główną myśl tekstu, mimo że nie znasz trzech słów w akapicie? Czy potrafisz napisać spójny list, używając poprawnej, ale niekoniecznie kosmicznie zaawansowanej gramatyki?
Zamiast uczyć się list 500 niszowych słówek, lepiej opanować do perfekcji 50 kolokacji (zwrotów typu „make a decision”, „have an impact on”), które wykorzystasz w każdej wypowiedzi pisemnej. To jest strategia.
Mit #2: „Najważniejsza jest gramatyka”
Błąd. Oczywiście, jest ważna. Ale spójrzmy na arkusz. Zadania gramatyczne (transformacje, słowotwórstwo, gramatykalizacja) to tylko fragment całości. W Formule 2023 to około 10-14% punktów na poziomie podstawowym i podobnie na rozszerzonym (w sekcji „środki językowe”).
A teraz spójrz na wypowiedź pisemną (esej, rozprawka, list). To jest gigantyczny kawałek Twojego wyniku. Do tego dochodzi mówienie. To są umiejętności produktywne.
Moi uczniowie notorycznie spędzają 80% czasu na szlifowaniu III okresu warunkowego (który pojawi się może raz), a kompletnie ignorują umiejętność pisania spójnych akapitów lub płynnego opisywania obrazka. To jest fatalny błąd w alokacji zasobów.
Mit #3: „Najlepszą nauką jest robienie arkuszy”
To jest półprawda, która staje się kłamstwem. Tak, musisz ćwiczyć na arkuszach CKE. Ale samo „robienie” arkusza, sprawdzenie klucza i policzenie punktów („O, znowu 70%…”) jest kompletną stratą czasu.
Miałem kiedyś ucznia, który „zrobił” 30 (trzydzieści!) arkuszy próbnych. I na każdym popełniał te same błędy w transformacjach ze stroną bierną. On nie ćwiczył. On utrwalał błędy.
Prawdziwa nauka to zrobienie jednego arkusza, a potem spędzenie dwóch godzin na jego analizie. Dlaczego tu straciłem punkt? Czy to był dystraktor (pułapka)? Czy nie znałem słowa? Czy źle zrozumiałem kontekst?
W naszym planie „robienie” arkuszy jest na samym końcu (Krok 6), a nie na początku.

Plan Nauki w 6 Krokach. Od diagnozy do arkusza
W porządku. Mamy czyste pole. Czas budować. Oto mój sprawdzony, sześcioetapowy plan, który pomoże Ci skutecznie przygotować się do matury z angielskiego. Traktuj go jak mapę.
Krok 1. Brutalnie szczera diagnoza (Gdzie jesteś?)
Nie możesz zaplanować podróży, jeśli nie wiesz, skąd ruszasz. Musisz poznać swojego „wroga” – a tym wrogiem są Twoje własne luki, a nie arkusz.
Twoje zadanie:
Weź jeden, kompletny arkusz CKE z poprzednich lat (np. z maja lub czerwca 2023/2024). Zarezerwuj sobie czas – dokładnie tyle, ile jest na egzaminie. Usiądź, wyłącz telefon i zrób go w pełnym skupieniu, na czas.
Następnie sprawdź go z kluczem. Ale nie licz punktów procentowych. To bezwartościowa liczba. Zamiast tego, weź kartkę i stwórz „Mapę Błędów”. Zapisz każdy błąd i skategoryzuj go.
Zła diagnoza: „Mam 65% z arkusza.”
Dobra diagnoza:
- Słuchanie: 3 błędy. Wszystkie w zadaniu 3 (Prawda/Fałsz). Złapałem się na dystraktory, gdzie mówili „not” albo „rarely”. Wniosek: Muszę ćwiczyć słuchanie detali i słówek-negatorów.
- Środki Językowe: 4 błędy. Trzy z nich to transformacje ze słowem-kluczem. Dwa razy pomyliłem
used to dozbe used to doing. Wniosek: Muszę wykuć tę jedną, konkretną strukturę.- Czytanie: 2 błędy. Oba w zadaniu na dopasowanie nagłówków. Wybrałem nagłówki, które pasowały tylko do jednego zdania w akapicie, a nie do całej myśli. Wniosek: Muszę ćwiczyć czytanie dla gist (głównej myśli).
- Pisanie: (Daj do sprawdzenia nauczycielowi lub korepetytorowi). Poproś o ocenę wg kryteriów CKE. Wniosek: Nauczyciel powiedział, że mam chaos w strukturze akapitów i ubogie słownictwo łączące (brak „however”, „furthermore” itp.).
Widzisz różnicę? Teraz masz listę zadań. Wiesz dokładnie, co musisz ćwiczyć. Nie „angielski”, tylko „transformacje z used to” i „słówka łączące do eseju”. To jest chirurgiczna precyzja.
Krok 2. Anatomia wroga (Czym naprawdę jest arkusz CKE?)
Musisz zrozumieć zasady gry, w którą grasz. Wejdź na stronę CKE i pobierz Informator maturalny z języka angielskiego. To Twoja najważniejsza lektura.
Wielu uczniów jest w szoku, gdy analizuje ze mną Informator. Poświęcają godziny na gramatykę, a potem odkrywają, że:
- Wypowiedź Pisemna (Esej/Rozprawka): To jest GIGANTYCZNY procent Twojego wyniku. Na poziomie rozszerzonym to aż 22% (13 punktów z 60). Na podstawowym podobnie (20%). Jeden dobrze napisany tekst daje Ci więcej punktów niż cała sekcja gramatyczna.
- Kryteria oceniania: W Informatorze masz dokładne kryteria oceniania pisania i mówienia. Czego oni szukają? „Spójności i logiki”, „Zakresu środków językowych”, „Poprawności”.
- Słuchanie/Czytanie: Zobacz, jakie typy zadań się powtarzają. Prawda/Fałsz, dobieranie, wielokrotny wybór. Każde z nich ma swoje „pułapki” (o czym pisałem w innych artykułach).
Twoje zadanie:
Przeanalizuj Informator i punktację. Zastanów się: „Gdzie jest największy 'zwrot z inwestycji’ mojego czasu?”. Odpowiedź niemal zawsze brzmi: w wypowiedzi pisemnej i mówionej.
To nie znaczy, że masz olać gramatykę. To znaczy, że masz zrównoważyć swój plan.
Krok 3. Praca u podstaw (Słownictwo i Gramatyka)
Masz już diagnozę (Krok 1). Wiesz, że Twoim problemem są np. strona bierna i czasowniki modalne w przeszłości (must have done).
Gramatyka:
Nie rób wszystkich działów gramatycznych od nowa. To strata czasu. Skup się tylko na tym, co pokazała Twoja diagnoza. Otwórz repetytorium tylko na tych działach i zrób 20-30 przykładów tylko z tego. Jak poczujesz się pewnie – przejdź do następnego problemu z „Mapy Błędów”. To jest praca chirurgiczna, a nie walenie młotem na oślep.
Słownictwo:
Przestań uczyć się list pojedynczych słówek. To nie działa. Twój mózg tak nie przechowuje języka. Ucz się w kontekście i ucz się kolokacji (chunks).
Zła nauka:
disease= choroba,increase= wzrastać,reason= powód.Dobra nauka (Metoda fiszek ze zdaniami):
to suffer from a serious **disease**(cierpieć na poważną chorobę)a significant **increase in** prices(znaczący wzrost cen)The main **reason for** this is...(Głównym powodem tego jest…)
Twoje zadanie:
Stwórz swój własny „Bank Zwrotów”. Weź notatnik. Podziel go na sekcje (np. „Wstępy do eseju”, „Wyrażanie opinii”, „Opis obrazka”, „Zdrowie”, „Technologia”). Kiedykolwiek w arkuszu lub tekście znajdziesz fajny, uniwersalny zwrot (np. It is widely believed that… – Powszechnie uważa się, że…), wpisz go tam.
Przed maturą ten notatnik będzie Twoim największym skarbem. To jest Twoja aktywna baza słownictwa, gotowa do użycia w pisaniu i mówieniu.
Krok 4. Trening umiejętności pasywnych (Czytanie i Słuchanie)
To są umiejętności, a nie wiedza. Nie nauczysz się ich, „wkuwając” regułki. Nauczysz się ich, regularnie je ćwicząc w mądry sposób.
Słuchanie:
Największy błąd moich uczniów? Słuchają pasywnie. Włączają nagranie i „mają nadzieję”, że usłyszą. Błąd. Musisz słuchać aktywnie, z długopisem w ręku.
- Zawsze czytaj pytania jako pierwsze. Podkreśl słowa-klucze. Twój mózg musi wiedzieć, czego szuka.
- Za pierwszym razem słuchaj dla gist (ogólnego sensu). Nie panikuj, jeśli czegoś nie rozumiesz.
- Za drugim razem skup się na detalach potrzebnych do odpowiedzi.
- Trening w domu: Słuchaj krótkich podcastów (np. BBC 6 Minute English). Po wysłuchaniu zatrzymaj i spróbuj powiedzieć na głos jedno zdanie podsumowania. To jest genialne ćwiczenie.
Czytanie:
Tutaj odsyłam Cię do mojego artykułu o strategiach czytania. Kluczowe zasady:
- Zawsze zaczynaj od pytań.
- Używaj skimmingu (szybki rzut oka na strukturę tekstu, czytanie nagłówków, pierwszych zdań), aby znaleźć gdzie może być odpowiedź.
- Używaj scanningu (szukanie konkretnego słowa-klucza, np. daty lub nazwiska), aby znaleźć odpowiedź.
- Gdy znajdziesz fragment – zwolnij. Przeczytaj zdanie przed i zdanie po. Tam kryje się kontekst i pułapki.
Krok 5. Trening umiejętności aktywnych (Pisanie i Mówienie)
To jest krok, który 90% uczniów omija. A to jest krok, który buduje Twój wynik.
Mówienie:
„Ale ja nie mam z kim ćwiczyć!”. To wymówka. Najlepszy trening robisz sam ze sobą.
- Mów do lustra/ściany. Serio. Weź dowolny zestaw maturalny. Włącz dyktafon w telefonie.
- Opis obrazka: Daj sobie minutę. Opisz, co widzisz. Potem odpowiedz na trzy pytania (są zawsze w tym samym schemacie: jedno o teraz, jedno o przeszłość/przyszłość, jedno o Twoją opinię). Odsłuchaj. Zastanów się: „Czy mówiłem płynnie? Czy się zacinałem? Jakiego słowa mi zabrakło?”.
- Zadanie na argumentowanie: (Wybór opcji i uzasadnienie). Zrób to samo. Masz 3-4 minuty. Mów.
- Rób to dwa razy w tygodniu. Po miesiącu Twoja płynność wzrośnie o 100%. Nie chodzi o to, by mówić idealnie. Chodzi o to, by mówić.
Pisanie:
Nie da się nauczyć pisać, czytając o pisaniu. Musisz pisać.
- Weź temat z arkusza (np. rozprawka „za i przeciw”).
- Ustaw stoper – 30-40 minut.
- Kluczowy moment: Zanim zaczniesz pisać, zrób plan (outline). Wystarczą 3 minuty.
- Wstęp: Teza.
- Akapit 1 (Za): Argument 1 + przykład.
- Akapit 2 (Przeciw): Argument 1 + przykład.
- Zakończenie: Podsumowanie.
- Napisz tekst.
- A teraz przeanalizuj go. Użyj „Banku Zwrotów” (Krok 3). Czy mogłeś użyć lepszego łącznika niż „and”? Może „Moreover”? Czy wstęp jest ciekawy? Czy akapity są spójne?
Rób jeden tekst tygodniowo. Ale niech będzie to tekst przeanalizowany, a nie tylko „napisany i schowany do szuflady”.

Krok 6. Symulacja i głęboka analiza (Prawdziwy trening)
Dopiero teraz, gdy masz opanowane fundamenty, wracamy do arkuszy. Ale robimy to mądrze.
Raz na tydzień lub raz na dwa tygodnie – zrób pełną symulację egzaminu (Krok 1). Usiądź, weź nowy arkusz, ustaw stoper.
Ale teraz zaczyna się prawdziwa nauka, czyli Głęboka Analiza Błędów.
Bierzesz swój sprawdzony arkusz i dwa markery: czerwony i zielony.
- Dla każdego błędu (czerwony marker):
- Zaznacz na czerwono odpowiedź, którą wybrałeś (lub fragment w eseju, który był zły).
- Zadaj sobie pytanie: DLACZEGO popełniłem ten błąd?
- A) Nie znałem słowa/struktury (Luka w wiedzy).
- B) Złapałem się na dystraktor/pułapkę (Błąd strategii).
- C) Byłem nieuważny, pośpiech (Błąd koncentracji).
- D) Źle zrozumiałem polecenie.
- Zapisz ten wniosek w swoim „Dzienniku Błędów”.
- Dla każdej odpowiedzi (zielony marker):
- Zaznacz na zielono fragment w tekście (lub w kluczu), który potwierdzał poprawną odpowiedź.
- Porównaj czerwone z zielonym. Zobacz, jak CKE Cię oszukało. „Aha, w tekście było 'rarely’, a ja zaznaczyłem 'never’. To jest pułapka.”
Zrobienie JEDNEGO arkusza w ten sposób (co zajmie Ci pewnie 3 godziny) jest warte więcej niż zrobienie PIĘCIU arkuszy „na punkty”. Bo Ty się uczysz, a nie tylko testujesz.
Najważniejsze wnioski (Twoja strategia w pigułce)
Jeśli masz zapamiętać tylko kilka rzeczy z tego obszernego planu, niech to będzie ta lista.
- Strategia > „Zakuwanie”. Pracuj mądrze, a nie tylko ciężko. Twój czas jest cenny.
- Diagnoza jest kluczem. Nie ćwicz tego, co już umiesz. Skup się na swoich konkretnych lukach, które pokazał pierwszy arkusz.
- Analizuj, nie „rób”. Prawdziwa nauka dzieje się po sprawdzeniu arkusza, gdy analizujesz, dlaczego popełniłeś błąd.
- Kochaj umiejętności produktywne. Poświęć tyle samo czasu na pisanie esejów i mówienie do lustra, co na gramatykę. Tam są „duże” punkty.
- Ucz się „chunksów”, nie słówek. Twój „Bank Zwrotów” jest ważniejszy niż lista 500 rzeczowników.
- Matura to maraton, nie sprint. Lepsze jest 30 minut codziennie (np. 10 minut na fiszki, 10 na słuchanie BBC, 10 na pisanie akapitu) niż 5 godzin z rzędu w jedną sobotę. Systematyczność wygrywa.
Matura z angielskiego to nie jest potwór, który chce Cię zjeść. To jest po prostu… egzamin. System, który ma określone zasady. Kiedy poznasz te zasady i będziesz trenować mądrze, według planu, strach zniknie. Zastąpi go spokój i pewność, że wiesz, co robisz.
Masz ten plan. Masz narzędzia. Wierzę w Ciebie. A teraz – do roboty. Krok po kroku.







